
Sucha sierść psa po lecie – dlaczego traci blask i jak ją zregenerować?
3.09.2026 | totobi
Sucha sierść psa po lecie nie zawsze jest wyłącznie problemem kosmetycznym. Intensywna ekspozycja na słońce, kąpiele w morzu lub basenie, częste moczenie i suszenie sierści, piasek, tarcie, szczotkowanie splątanych włosów, sezonowe alergie czy naturalne zmiany cyklu włosa mogą nakładać się na siebie. Efektem bywa sierść bardziej szorstka, trudniejsza do rozczesania, pozbawiona połysku i podatniejsza na uszkodzenia.
Dlatego regeneracja sierści po lecie powinna działać w dwóch kierunkach. Od wewnątrz, poprzez prawidłowe żywienie i dbanie o zdrowie skóry oraz mieszków włosowych oraz od zewnątrz poprzez odpowiednio dobrane mycie, kondycjonowanie, ograniczenie tarcia i ochronę włosa przed kolejnymi czynnikami środowiskowymi,
Jest jednak jeszcze jedna rzecz, którą warto wiedzieć. Widoczna część włosa nie jest żywą tkanką. To zrogowaciała struktura zbudowana głównie z keratyny. Uszkodzonej łodygi włosa nie możemy więc biologicznie „wyleczyć” w taki sposób, w jaki goi się skóra. Możemy natomiast wygładzić jej powierzchnię, poprawić właściwości włókna, ograniczyć tarcie, zwiększyć podatność na rozczesywanie i zabezpieczyć je przed dalszymi uszkodzeniami. Nowy, zdrowy włos powstaje natomiast w mieszku włosowym.
To rozróżnienie jest kluczowe, jeżeli chcemy mówić o regeneracji sierści naprawdę świadomie.
Sucha sierść psa, jakie są najczęstsze przyczyny?
Najczęściej nie istnieje jedna przyczyna. Bardziej trafne jest spojrzenie na sierść psa przez pryzmat tzw. weatheringu włosa, czyli stopniowego zużywania się jego powierzchni pod wpływem środowiska i czynników mechanicznych.
Łodyga psiego włosa składa się z kutykuli, kory i rdzenia. Kutykula jest najbardziej zewnętrzną warstwą ochronną. Tworzą ją zachodzące na siebie komórki przypominające dachówki. Co ciekawe, ich układ różni się pomiędzy rasami i może wpływać m.in. na gładkość sierści oraz jej skłonność do filcowania. Literatura weterynaryjna wskazuje także, że kutykula jest bezpośrednio narażona na działanie środowiska i szczotkowanie. Jeżeli zatem powierzchnia włosa staje się mniej regularna, włosy zaczynają mocniej ocierać się o siebie. Sierść trudniej się rozczesuje, szybciej plącze i gorzej odbija światło, to zobaczysz to w postaci utraconego połysku.
Latem takich czynników kumuluje się wyjątkowo dużo. Omówmy sobie te najczęściej występujące, z którymi Twój pies może mieć styczność.
Promieniowanie UV może wpływać nie tylko na skórę, ale również na włos, poznaj dowody naukowe
Promieniowanie słoneczne jest jednym z czynników, które warto brać pod uwagę przy ocenie kondycji skóry i sierści psa po lecie. W tym przypadku nie opieramy się wyłącznie na analogii do ludzkiej skóry – wpływ przewlekłej ekspozycji UV na skórę psów został opisany również w badaniach weterynaryjnych.
Jedno z najbardziej interesujących badań przeprowadzili naukowcy z College of Veterinary Medicine and Biomedical Sciences na Colorado State University. Analizowano aż 991 psów rasy beagle, przebywających przez wiele lat w zewnętrznych wybiegach w środowisku o dużym nasłonecznieniu i na dużej wysokości.
Solar dermatitis, czyli słoneczne zapalenie skóry, inaczej mówiąc zmiany skóry związane z przewlekłą ekspozycją na promieniowanie słoneczne, rozpoznano u 363 z 991 psów. Aż 36,6% badanej populacji. Co szczególnie istotne, zmiany występowały w słabo owłosionych i niepigmentowanych obszarach skóry brzucha, czyli dokładnie tam, gdzie naturalna ochrona zapewniana przez pigment i okrywę włosową była najmniejsza.
Badacze stwierdzili również bardzo silną zależność pomiędzy występowaniem solar dermatitis (łoneczne zapalenie skóry), a określonymi nowotworami skóry. Spośród psów z solar dermatitis 26% miało przynajmniej jeden z analizowanych typów nowotworów, podczas gdy w grupie bez zmian posłonecznych było to 7%. Związek był statystycznie istotny (p < 0,001).
Oczywiście nie możemy porównywać wieloletniej ekspozycji psów przebywających na zewnątrz w silnie nasłonecznionym środowisku do kilku letnich spacerów. Badanie pokazuje jednak coś bardzo ważnego: psia skóra nie jest obojętna na promieniowanie UV, a ilość pigmentu i gęstość sierści mają realne znaczenie dla naturalnej ochrony przed słońcem.
Potwierdzenie mechanizmu przyniosły również kontrolowane eksperymenty na bezwłosych potomkach psów meksykańskich. Naukowcy poddawali skórę zwierząt działaniu naturalnego światła słonecznego oraz sztucznego promieniowania UV, a następnie oceniali ją histologicznie.
Po ekspozycji na sztuczne UV obserwowano m.in.: rumień, pogrubienie naskórka, pojawienie się tzw. sunburn cells oraz zmiany dotyczące włókien sprężystych skóry. Po ekspozycji na naturalne światło słoneczne obserwowano natomiast narastającą pigmentację naskórka. To bezpośredni eksperymentalny dowód na to, że skóra psa reaguje biologicznie na promieniowanie UV.
Kolejne badania histopatologiczne psów ze słonecznym zapaleniem skóry wykazały, że jednym z charakterystycznych efektów przewlekłego uszkodzenia słonecznego może być powierzchowne włóknienie skóry właściwej.
Podobnie opisuje ten problem dermatologia weterynaryjna. Prof. Cherie Pucheu-Haston, dermatolog weterynaryjny i profesor Louisiana State University School of Veterinary Medicine, w materiałach World Small Animal Veterinary Association dotyczących słonecznego zapalenia skóry zwraca uwagę, że szczególnie podatna jest jasna lub niepigmentowana skóra z niewielką ilością sierści. Wskazuje również na różnicę pomiędzy UVB, odpowiadającym przede wszystkim za ostre reakcje fototoksyczne, takie jak oparzenie słoneczne, a UVA, które penetruje głębiej i uczestniczy w przewlekłych zmianach posłonecznych.
A co dzieje się z samą sierścią? Tutaj nauka pozostawia nam ważne rozróżnienie.
Dobre dane weterynaryjne pokazują wpływ promieniowania UV na skórę psa, natomiast znacznie mniej badań dotyczy bezpośrednio zmian zachodzących pod wpływem UV w samej łodydze psiego włosa. Najdokładniejsze analizy fizykochemiczne włókna wykonano dotychczas głównie na włosach ludzkich. Warto je znać, ponieważ zarówno ludzki włos, jak i psia sierść są włóknami keratynowymi zbudowanymi m.in. z kutykuli, czyli zewnętrznej warstwy łuskowej włosa i kory, jednak nie powinniśmy automatycznie zakładać, że skala zmian jest identyczna.
Badania włókna keratynowego wskazują, że długotrwałe działanie UV może prowadzić m.in. do utleniania aminokwasów i lipidów, zmian związków cysteinowych, pogorszenia właściwości powierzchni oraz osłabienia właściwości mechanicznych włosa. W praktyce takie zmiany mogą oznaczać większą szorstkość, tarcie pomiędzy włosami, gorsze rozczesywanie oraz mniejszy połysk.
Dlatego najbardziej precyzyjne stwierdzenie, które możemy dzisiaj napisać brzmi: wiemy bardzo dobrze, że przewlekła ekspozycja na UV może uszkadzać skórę psa, szczególnie w miejscach słabo owłosionych i niepigmentowanych. Istnieją również mocne dane pokazujące fotouszkodzenie włókna keratynowego, jednak dokładna skala tego procesu w różnych typach psiej sierści wymaga dalszych badań.
Kolejnym czynnikiem wpływającym na jakość i wygląd sierści psa jest przebywanie w morzu – problemem nie jest wyłącznie sól, zobacz co ma znaczenie?
Często można przeczytać, że sól morska „wyciąga wodę z włosa”. To bardzo duże uproszczenie. Znaczenie może mieć również pozostający na sierści osad, zwiększenie tarcia pomiędzy włosami oraz wielokrotne cykle moczenia i wysychania.
W praktyce oznacza to, że po kąpieli psa w morzu jedną z najprostszych i najbardziej sensownych czynności pielęgnacyjnych jest dokładne wypłukanie sierści świeżą wodą. Nie musimy od razu myć psa szamponem po każdym wyjściu z morza.
W pierwszej kolejności warto usunąć z powierzchni włosa sól, piasek i inne pozostałości, a następnie zastosować pielęgnację kondycjonującą dobraną do rodzaju sierści.
Rynek kosmetyków pielęgnacyjnych dla psów oferuje coraz więcej produktów niewymagających spłukiwania, które są wygodną formą pielęgnacji suchej sierści psa.
Sucha sierść psa, a wpływ wody basenowej na jej wygląd
Podobnej ostrożności wymaga temat chloru. Popularne twierdzenie, że „chlor wypłukuje naturalne lipidy psa i niszczy jego barierę hydrolipidową”, jest zbyt kategoryczne. Bezpośrednich badań nad wpływem typowych kąpieli basenowych na sierść psa nadal jest niewiele. Dlatego bardziej naukowo poprawne jest traktowanie basenu jako kolejnego elementu sumy ekspozycji, którą może przestawić tak jak na poniższym schemacie:
kąpiel → mokry włos → wysychanie → tarcie → kolejna kąpiel → związki obecne w wodzie → ponowne suszenie i szczotkowanie.
Także tutaj prostą zasadą jest wypłukanie sierści czystą wodą bezpośrednio po wyjściu z chlorowanego basenu..
Bardzo często pomijamy mokry włos, piasek, ręcznik i szczotkę, a to one najczęściej powodują mechaniczne uszkodzenie struktury włosa.
To jedna z najbardziej niedocenianych przyczyn pogorszenia wyglądu sierści po wakacjach. Włos zużywa się także mechanicznie. Latem dodatkowo dochodzą do tego: częstsze pływanie, tarzanie w piasku, wycieranie ręcznikiem, szelki, długie spacery, plątanie sierści podczas kąpieli i późniejsze intensywne rozczesywanie.
Kutykula, czyli najbardziej zewnętrzna część włosa, pełni funkcję jego ochronnej osłonki. Jest pierwszą strukturą przyjmującą na siebie obciążenia wynikające z kontaktu ze środowiskiem i codziennej pielęgnacji.
Badania morfologii psiego włosa wskazują, że jego powierzchnia jest podatna na wpływ czynników środowiskowych oraz szczotkowania. Dlatego podczas codziennych zabiegów pielęgnacyjnych warto ograniczać uszkodzenia zewnętrznej osłonki włosa.
Jej działanie można porównać do drobnych dachówek ułożonych jedna na drugiej. Kiedy „dachówki” przylegają do siebie równo i ciasno, powierzchnia włosa jest gładka, dobrze odbija światło, a sierść wygląda na lśniącą i zadbaną.
Pod wpływem tarcia, szczotkowania, promieniowania UV, częstego moczenia i suszenia oraz kontaktu z piaskiem zewnętrzna osłonka włosa stopniowo się zużywa. Poszczególne „dachówki” mogą stawać się mniej regularne, rozchylać się i ulegać mechanicznemu ścieraniu.
Wtedy powierzchnia włosa przestaje być idealnie gładka. Rośnie tarcie pomiędzy sąsiadującymi włosami, sierść łatwiej się plącze, staje się bardziej szorstka i gorzej odbija światło – dlatego wizualnie traci połysk.
To jeden z elementów procesu określanego jako stopniowe, środowiskowe i mechaniczne zużywanie się struktury włosa. Właśnie dlatego sucha sierść psa potrzebuje nie tylko nawilżenia, lecz także ochrony przed dalszymi uszkodzeniami mechanicznymi.
Dlatego przy pielęgnacji matowej sierści po lecie tak istotne jest nie tylko pytanie, czego brakuje sierści, ale również, jak ograniczyć jej dalsze mechaniczne uszkadzanie?
I tutaj ogromnego znaczenia nabierają odżywki, maski, spraye i mgiełki leave-in zwiększające poślizg włosa oraz odpowiednia technika szczotkowania.
Sucha sierść psa, czy to wynik częstych kąpieli? Obalamy ten mit.
Latem kąpiemy psy zdecydowanie częściej – po plaży, jeziorze, błocie, spacerze czy pływaniu w basenie. Sama kąpiel nie jest jednak czymś złym. Kluczowe znaczenie mają częstotliwość, temperatura wody, rodzaj produktu, stan skóry oraz to, co robimy po umyciu.
W badaniu psów opublikowanym w Veterinary Dermatology po pojedynczej kąpieli z wykorzystaniem dwóch różnych produktów obserwowano przejściowy wzrost TEWL, czyli transepidermalnej utraty wody. Zjawisko wystąpiło również po zastosowaniu produktu emolientowego. Autorzy zwrócili uwagę, że kąpiel i szampony mogą wpływać na funkcjonowanie bariery skórnej.
Jednocześnie inne badania pokazują, że wpływ kąpieli zależy od sposobu jej przeprowadzenia i zastosowanej metody. Przykładowo kąpiel w wodzie wzbogaconej CO₂ nie powodowała u zdrowych beagli istotnych zmian TEWL ani poziomu nawilżenia skóry.
Dlatego popularne stwierdzenie, że częste kąpiele zawsze wysuszają skórę psa, jest zbyt dużym uproszczeniem. Właściwy wniosek brzmi: przy częstych kąpielach jeszcze większego znaczenia nabierają delikatne mycie oraz dobrze dobrana pielęgnacja skóry i sierści po kąpieli.
